|  Zaloguj się
Tu jesteś   »   Forum   »   Ogólnopolskie   »   Afery i skandale   »   Prezes sądu "robi sobie jaja"
Ważna informacja  




Uwaga. Ta witryna internetowa i forum dyskusyjne zostaną wkrótce zamknięte.


Bardzo prosimy o rozpoczęcie nowych dyskusji na dotychczasowe tematy na stronach swoich miejscowości w serwisie

https://www.istrefa.com.


istrefa.com nie wymaga rejestracji ani logowania,
podobnie jak vcity i alegmina

istrefa.com jest superszybka i bardzo dobrze wyświetla się
także na tabletach i smartfonach



UWAGA. MOŻLIWOŚĆ PISANIA I ODPOWIADANIA NA POSTY ZOSTAŁA WYŁĄCZONA. PROSIMY O PRZENIESIENIE SIĘ NA NOWY PORTAL:
www.istrefa.com
wybrać województwo, powiat, gminę i odnaleźć swoją miejscowość

Prezes sądu "robi sobie jaja"
Ostani post 10-03-2015 07:51:10 Jan Wels - Antyegzekucja. 0 Odpowiedzi.
Do druku
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
Sortuj:
Nie posiadasz uprawnień, aby odpowiedzieć.

Autor Wiadomości Nierozwiązany
Jan Wels - Antyegzekucja
Jan Wels - Antyegzekucja

--
1 10-03-2015 07:51:10
    Prezes sądu "robi sobie jaja"

    Przypomnienie. Latem zeszłego roku opisałem sprawę licytacji komorniczych z nieruchomości w Żyrardowie. Komornik sądowy dla wyceny nieruchomości powoływał rzeczoznawcę majątkowego, którego żona była prezesem żyrardowskiego sądu.
    W 2010 roku najpierw na łamach tygodnika "Nie", a później na stronie internetowej "Wolne media" ukazał się artykuł Bożeny Dunat: Zaborca sądowy, układ sędzi, biegłego i komornika – zwyczaj czy zmowa?

    http://www.antyegzekucja.pl/polemik...rca-sadowy

    oraz http://wolnemedia.net/prawo/zaborca-sadowy

    Lisówek leży 19 km od stolicy. Ziemia rolna chodzi tu po 50 zł za metr. Jak zostanie przyjęty nowy plan zagospodarowania przestrzennego gminy i ziemia zmieni status na budowlany, ceny poszybują w górę. Metr ziemi Aleksandry Puc zmienił właściciela za 1,20 zł. 8,5 ha ziemi, 220-metrowy dom, 200-metrowa hala i dwa budynki gospodarcze poszły za 283 tys. zł. Podobne gospodarstwo sąsiadka sprzedała za 5 mln zł - czytamy na wstępie artykułu.
    I dalej: Kobieta poinformowała prokuraturę, że padła ofiarą komorniczo-sądowej zmowy. Napisała, że prezesem Sądu Rejonowego w Żyrardowie jest Henryka Kędziora. Jej mąż Jan Kędziora zajmuje się szacowaniem nieruchomości. Oszacował również jej majątek. Od lat współpracuje z komornikiem Włodzimierzem Nowakowskim. Nabywcą wielu nieruchomości jest ta sama osoba. Może słup?
    - W tej sytuacji wnioski o nakazanie komornikowi doszacowania nieruchomości były z góry skazane na niepowodzenie – oceniła.
    Podkreślała, że komornik udzielał sądowi nieprawdziwych informacji. Napisała jakich. Podnosiła, że strony mają utrudniony dostęp do akt, że dokumenty w aktach nie są numerowane, co pozwala dowolnie je przekładać. Rozmawiałam z prezes Henryką Kędziora. Przyznała, że mąż jest biegłym sądowym i szacuje nieruchomości również na terenie działania żyrardowskiego sądu. Nie potrafiła jednak odpowiedzieć, czy szacował majątek Aleksandry Puc. Nie rozumiała też, jakie to może mieć znaczenie.
    W ostatnim czasie zgłosiło się do naszej redakcji kilka osób, które twierdzą, że też padły ofiarą zmowy sądowniczo-komorniczej. Pokazali pisma, jakie do wszystkich możliwych instytucji w kraju posłali. W swoich pismach nie tylko przedstawili wady dokonanych wycen nieruchomości przez biegłego (i przyklepanych przez Sąd Rejonowy w Żyrardowie), ale także podali nazwiska osób podstawionych, które miały nabywać nieruchomości po zaniżonych cenach. Wskazywali także, że proceder sprzedaży nieruchomości po zaniżonych cenach był możliwy dzięki zgodnej współpracy Sądu Okręgowego w Płocku z żyrardowskim Sądem. Poprosili nas o interwencję.
    Jedynym sposobem wyjaśnienia, jak naprawdę było, było zaznajomienie się ze wszystkimi skargami na czynność komornika sądowego opis i oszacowanie nieruchomości, jakie były rozpatrywane przez Sąd Rejonowy w Żyrardowie.

    No i się zaczęło

    Odsłona 1
    Wpierw redaktor naczelny pismem z dnia 4 maja 2014r. wniósł o udzielenie w ramach dostępu do informacji publicznej o:
    - udostępnienie wszystkich akt spraw I Co, pod którymi sygn. w podanych latach były rozpatrywane przez SR w Żyrardowie skargi na czynność komornika sądowego - opis i oszacowanie nieruchomości
    - udostępnienie wszystkich spraw I Co, w których doszło do sprzedaży nieruchomości w podanych latach 2009- 2012

    Pismem z dnia 20 maja br., podpisanym przez st. sekretarza sądowego Małgorzatę Mysiorską, sąd odmówił nam ...wglądu do akt. Sąd stanął na stanowisku, iż nie jesteśmy organizacją społeczną ani stroną postępowania sądowego.

    Odsłona 2
    Zapytaliśmy Ministerstwo Sprawiedliwości, czy Sąd powinien nam udostępnić orzeczenia sądowe w ramach udzielenia informacji publicznej.

    Otrzymaliśmy taką odpowiedź:

    Wskazać należy, że zgodnie z ugruntowanymi poglądami wyrażanymi zarówno w judykaturze jak i w doktrynie, orzeczenia sądów stanowią co do zasady informację publiczną i – po anonimizacji – podlegają udostępnieniu w trybie i na warunkach przewidzianych ustawą z dnia 6 września 2001 r. o dostępie do informacji publicznej (t.j. Dz.U. z 2014 r., nr 782). Nie zachodzą zatem, przeszkody do udostępnienia redakcji treści zanonimizowanych orzeczeń sądu, w tym w sprawach egzekucyjnych, o ile nie ma podstaw do ograniczenia dostępu do tych orzeczeń na podstawie art. 5 ustawy od dostępie do informacji publicznej.

    Odsłona 3
    Pismem z dnia 15 września 2014r. redaktor naczelny wniósł więc o udzielenie następującej informacji publicznej:

    - przesłanie wszystkich orzeczeń wraz z uzasadnieniem w sprawach I Co, pod którymi sygn. w podanych latach były rozpatrywane przez SR w Żyrardowie skargi na czynność komornika sądowego - opis i oszacowanie nieruchomości (w latach 2009-2012)
    - przesłanie wszystkich orzeczeń/protokołów w sprawach I Co, w których doszło do sprzedaży nieruchomości w podanych latach (chodzi o nadzór Sądu nad licytacją)
    - ww. informacje proszę przekazać (np. na płycie CD/DVD lub w innej formie) z anonimizacją zawartych w orzeczeniach danych osobowych
    Wniosek dotyczy tylko nieruchomości wycenianych przez biegłego J. Kędziorę.

    Wniosek ma swoje oparcie w Konstytucji oraz ustawie o dostępnie do informacji publicznej.
    Udostępnienie tych danych jest szczególnie istotne dla interesu publicznego, gdyż zostaliśmy poproszeni o interwencję w tej sprawie. Również wcześniejsze sygnały w prasie o mogących występować nieprawidłowościach w egzekucjach komorniczych z nieruchomości są wystarczającym powodem, aby opinia publiczna poznała prawdę.

    Sprawdzenie powyższych danych jest niezbędne celem weryfikacji następujących faktów/ zarzutów:

    - ukazało się kilka artykułów prasowych dotyczących nieprawidłowości mogących mieć miejsce w żyrardowskim Sądzie (tygodnik NIE, Wolne Media)
    - skargami składanymi przez pokrzywdzonych do CBA, Prokuratury, Rzecznika Praw Obywatelskich i wielu innych instytucji
    - wskazaniem przez czytelników osób, które nabywały nieruchomości po zaniżonej wycenie. Zdaniem czytelników, osoby te uczestniczyły w procederze nabywania nieruchomości będąc częścią układu zmowy sądowniczo-komorniczej
    - ukazaniem się na naszych łamach artykułów: "Czy w Żyrardowie były "ustawiane" licytacje komornicze?" oraz "Czy w Żyrardowie były "ustawiane" licytacje komornicze? (2)"

    Na nasz wniosek otrzymaliśmy odpowiedź podpisaną przez wiceprezesa SR w Żyrardowie Dariusza Mikuckiego. Wiceprezes napisał między innymi:
    Informuję Pana ponadto, iż skargi na czynności komornika rejestrowane są w rep. "Co" pod wspólnym symbolem "106". Brak jest odrębnej symbolizacji dla skarg, których przedmiotem jest opis i oszacowanie nieruchomości. Tym bardziej nie da się ustalić w repertorium, czy autorem operatu szacunkowego był akurat biegły Jan Kędziora.
    I dalej: Sąd Rejonowy w Żyrardowie nie ma obowiązku, aby poprzez komorników sądowych ustalać w jakich aktach postępowań cywilnych dotyczących egzekucji z nieruchomości znajduje się żądana przez Pana informacja publiczna.

    Słowa wiceprezesa Sądu można tak streścić: z ogólnej liczby spraw I Co nie jesteśmy w stanie wychwycić tych, które dotyczyły egzekucji z nieruchomości.
    W takim wypadku koniecznością stała się modyfikacja wniosku o udzielenie informacji publicznej.

    Odsłona 4
    W piśmie z dnia 15 października 2014r. red. naczelny napisał więc:

    W związku z przygotowywanym przez naszą redakcję artykułem o ewentualnych
    nieprawidłowościach związanych z licytacjami komorniczymi z nieruchomości w latach
    2009-2012 oraz biorąc pod uwagę dotychczasową korespondencję z Sądem w tej materii, wnoszę o:

    - przesłanie wszystkich orzeczeń wraz z uzasadnieniem w sprawach I Co, jakie w latach
    2009-2012 zostały wydane przez SR w Żyrardowie
    - ww. informacje proszę przekazać (np. na płycie CD/DVD lub w innej formie) z anonimizacją
    zawartych w orzeczeniach danych osobowych

    Koniecznością stało się więc wystąpienie o wszystkie orzeczenia w sprawach I CO wydanych przez Sąd w latach 2009-2012 i z tej całej masy wybranie tych, które dotyczą skarg na wycenę nieruchomości.

    Przy okazji zadane zostało następujące pytanie:

    Wnoszę o podanie, czy podpisany pod pismem z dnia 2 października br. Wiceprezes SR Dariusz Mikucki, jest rodzinnie powiązany z SSR Iloną Mikucką.
    Pytanie związane jest z faktem, iż z posiadanych przez redakcję informacji wynika, iż SSR Ilona Mikucka może mieć związek z opisywanymi nieprawidłowościami.

    Pismem z dnia 24 października Prezes Sądu Iwona Grabowska tak odpowiedziała:

    Informuję, że z powodu dużego zakresu żądanej informacji może być ona udostępniona do 17.XII.2014 roku. Informuję jednocześnie, że w związku z dużym zakresem żądanej informacji będzie pobrana opłata w wysokości 1 zł za stronę wydruku komputerowego lub kserokopię.

    Natomiast w kwestii, czy sędziowie Dariusz Mikucki i Ilona Mikucka to rodzina, Prezes Sądu stanęła na stanowisku, iż nie jest to informacja publiczna i odmówiła odpowiedzi.

    We wnioskach o udzielenie informacji publicznej wyraźnie było napisane, że informację publiczną redakcja chce otrzymać w formie elektronicznej na płycie CD/DVD lub w innej formie. Jako inną formę można rozumieć: pendrive, dysk przenośny itp. W żadnym wypadku redakcja nie chciała otrzymać tych orzeczeń jako wydruki papierowe. Przyjmując, że takich stron byłoby kilkanaście lub kilkadziesiąt tysięcy, to licząc po 1 zł za 1 stronę kserokopii, uczyniłoby to kwotę kilkunastu lub kilkudziesięciu tysięcy złotych za udzielenie informacji.

    W redakcji mieliśmy wrażenie, że ktoś wpadł na "finansowy sposób" by zniechęcić nas do tematu.
    Koniecznością stało sie więc doprecyzowanie wniosku.

    Odsłona 5
    I takie doprecyzowanie zostało uczynione pismem z dnia 16 listopada ubiegłego roku:

    W związku z otrzymanym pismem z dnia 24 października br. wyjaśniam, informuję
    i doprecyzowuję, co następuje:

    - (dotyczy wniosku I z dnia 15.10.2014r.). We wniosku wyraźnie napisałem, iż oczekuję
    uzyskania informacji na płycie CD lub DVD. Nie chcę żadnych wydruków lub kserokopii.
    Dodatkowym kosztem będzie więc np. zakup płyty CD/DVD.

    Na marginesie tej kwestii.
    Stosownie do art. 15 ust. 1 ustawy o dostępie do informacji publicznej, podmiot zobowiązany do udostępnienia informacji publicznej może pobrać od wnioskodawcy opłatę w wysokości odpowiadającej "dodatkowym kosztom" związanym ze wskazanym we wniosku sposobem jej udostępnienia lub koniecznością przekształcenia tych informacji. Wykładnia tego przepisu (w kontekście ogólnej reguły bezpłatności udzielania informacji publicznej – art. 7 ustawy) prowadzi do wniosku, że żądana opłata winna odpowiadać kosztom rzeczywistym, realnym, adekwatnym do poniesionych.
    W sytuacji, gdy cena rynkowa wykonania kserokopii wynosi 8 gr, żądana przez Panią kwota 1 zł, dziesięciokrotnie przewyższająca ceny rynkowe, musi zostać uznana za opłatę nieekwiwalentną.
    Ale to już na marginesie, gdyż w ogóle nie chcę wydruków komputerowych czy kserokopii.

    - rozpatrywanie wniosków o udostępnienie informacji publicznej powinno koncentrować się przede wszystkim na współpracy z wnioskodawcą. Ideą ustawodawcy było w tym przypadku stworzenie pewnego mechanizmu poszukiwania kompromisu między transparentnością życia publicznego a ochroną żywotnych interesów jednostki i państwa, nie zaś dostarczenie organom władzy publicznej kolejnego oręża do biurokratycznej walki z wnioskodawcami.
    Przepisy u.d.i.p. zaprojektowano tak, by podmiot udostępniający informację skupiał się przede wszystkim na meritum problemu, a więc dopuszczalnym zakresie udostępnienia informacji, z uwzględnieniem ochrony informacji wrażliwych. W tym aspekcie rozpatrywania wniosków z u.d.i.p., udostępniający - zamiast uprawiania proceduralnej ekwilibrystyki dotyczącej np. formy wniosku, konieczności przetworzenia żądanej informacji, szacowania kosztów takiego przetworzenia bądź wyznaczania coraz to nowych terminów na załatwienie wniosku.

    Z przykrością muszę stwierdzić, iż ze strony SR w Żyrardowie nie ma żadnej woli współpracy w zakresie złożonych już 4 moich wniosków. Przez cały czas są czynione próby storpedowania ww. wniosków. Wszystko wskazuje na to, iż doszło w tej mierze do naruszenia art. 44 prawa prasowego.

    Reakcja Prezesa Sądu była natychmiastowa.

    Pismem z dnia 17 listopada Iwona Grabowska uprzejmie poinformowała, że we wniosku o udzielenie informacji publicznej z dnia 17.X.2014r. napisał Pan cyt. "informacje proszę przekazać (np. na płycie CD/DVD lub innej formie) (...). W związku z powyższym wnioskiem oraz brakiem możliwości technicznych do wydania większości orzeczeń wraz z uzasadnieniami w formie zapisu na płycie CD zostaną one udostępnione, zgodnie z Pana wnioskiem, w innej formie czyli jako kserokopie dokumentów. Opłata za wykonanie kopii dokumentu zawiera koszt wszystkich czynności materialno-technicznych związanych z przygotowaniem kopii, a nie tylko koszt samej kserokopii.

    Czyli Prezes Grabowska pominęła zupełnie jasną deklarację, iż redakcja nie chce wydruków papierowych. Przesłanie było jasne: albo wydruki papierowe za wielką kasę albo nic, bo Sąd w Żyrardowie nie ma możliwości (w XXI wieku) zapisu orzeczeń na płycie CD.
    Konieczne stało się więc kolejne pismo.

    Odsłona 6
    W piśmie z dnia 7 grudnia red. naczelny napisał:

    - w piśmie z dnia 16 listopada br. wyraźnie wskazałem formę przekazania mi
    zawnioskowanych dokumentów. Chcę je tylko i wyłącznie na płycie CD/DVD.
    Nie akceptuję formy odpłatnego wydruku. Nie wyrażam zgody na takie finansowe
    warunki.

    Jeśli SR w Żyrardowie nie ma możliwości wydania zawnioskowanych informacji
    na płycie CD/DVD - to proszę o wydanie stosownej decyzji administracyjnej, z przywołaniem
    faktycznych okoliczności uniemożliwiających wydanie informacji na wskazanych nośnikach,
    a tylko w formie papierowej.
    Ewentualnie sąd administracyjny rozstrzygnie, czy była to tylko chęć utrudniania pracy
    redakcji, czy faktyczna i usprawiedliwiona przesłanka.

    Jednocześnie proszę wskazać, co należy rozumieć przez stwierdzenie: "brak możliwości
    technicznych do wydania większości orzeczeń wraz z uzasadnieniami w formie zapisu na
    płycie CD".
    To pytanie proszę traktować jako zapytanie o udzielenie informacji publicznej.
    Oczekuję szczegółowej odpowiedzi, dlaczego SR w Żyrardowie nie ma możliwości
    technicznych (w obecnych czasach) do zapisania danych na płycie CD/DVD.

    W odpowiedzi Prezes Iwona Grabowska znów swoje: Wyjaśniam, że we wniosku z dnia 17.X.2014 roku wniósł Pan cyt. "ww. informacje proszę przekazać (np. na płycie CD/DVD lub w innej formie) z anonimizacją danych osobowych". W związku z tym udzieliłam informacji publicznej zgodnie z w/cyt. wnioskiem.

    Po tych słowach na redakcję padł blady strach. Już oczami wyobraźni widzieliśmy półciężarówkę z wydrukami i, do tego dołączony rachunek. A, tymczasem...

    Odsłona 7
    ...przyszedł skromniutki liścik, a w nim tylko 29 kser orzeczeń. W piśmie przewodnim czytamy: Na podstawie art. 14 ust. 1 ustawy o dostępie do informacji publicznej i jej ponownym wykorzystaniu udzielam informacji publicznej na wniosek z dnia 17.X.2014 roku.
    Powtórzę: 29 orzeczeń o zupełnie przypadkowej numeracji. Wśród tych orzeczeń nie było ani jednego dotyczącego rozpatrzenia skargi na czynność komornika - opis i oszacowanie nieruchomości. Większość to orzeczenia w sprawie planów podziału sumy uzyskanej z egzekucyjnej sprzedaży nieruchomości. Czyli orzeczenia zupełnie nieistotne dla nas. I co ważne: nie było żadnego rachunku ze strony Sądu.
    W takiej sytuacji nieodzowne stało się wyjaśnienie tej zagadki.
    Zadałem więc pytania prasowe Prezes I. Grabowskiej (9 stycznia br.):

    - dlaczego wbrew jasnemu i czytelnemu wnioskowi redakcji z dnia 7 grudnia 2014r.: "przekazanie
    zawnioskowanych dokumentów tylko i wyłącznie na płycie CD/DVD" - Sąd przekazał je
    w formie papierowej?

    - czy przekazane redakcji 29 orzeczeń w sprawach I Co wydanych w latach 2009-2012 to
    wszystkie orzeczenia wydane we wskazanych latach?

    - jeśli tak, to dlaczego w piśmie z dnia 24 października 2014r. napisała Pani, iż: "z powodu
    dużego zakresu żądanej informacji może być ona udzielona do 17.XII.2014 roku" (pisownia
    oryginalna)? Czy przygotowanie 29 orzeczeń to duży zakres żądania?

    - w piśmie z dnia 17 listopada 2014r. napisała Pani: "oraz brakiem możliwości technicznych
    do wydania większości orzeczeń wraz z uzasadnieniami w formie zapisu na płycie CD".
    Dlaczego w XXI wieku SR w Żyrardowie nie ma możliwości zapisu orzeczeń na płycie CD?
    Jakie są tego powody?

    - dlaczego wśród przekazanych orzeczeń nie ma np. orzeczenia w sprawie I Co 6/06 wydanego
    w dniu 30 czerwca 2009r.?
    Dla informacji, postanowienie to było wydane przez SSR Sławomira Kuletę, a dotyczyło sprawy
    pana Mariusza J., który na działania komornika i Sądu wysyłał wiele skarg do centralnych
    organów państwa.
    Czy to orzeczenie zostało wykasowane z komputerów? Czy zostały usunięte akta sprawy
    I Co 6/06?

    - czy może Pani potwierdzić fakt, iż w okresie trzech lat (2009-2012) SR w Żyrardowie
    nie wydał żadnego orzeczenia (postanowienia) w sprawie skargi na czynność komornika -
    opis i oszacowanie nieruchomości?

    - czy może Pani potwierdzić fakt, iż w okresie trzech lat (2009-2012) SR w Żyrardowie
    nie wydał żadnego orzeczenia (postanowienia) w sprawie nadania klauzuli wykonalności
    dla BTE?

    Odsłona 8
    Pismem z dnia 20 stycznia Prezes Sądu przysłała wyjaśnienia.
    Po raz kolejny został powtórzony "live motyw": że chcieliśmy materiały otrzymać w innej formie, czyli np. papierowej. Prezes stwierdziła także, iż: udzielono kompletnej informacji publicznej.

    No tak, ale skoro zmuszeni byliśmy do zamówienia wszystkich orzeczeń w sprawach I Co za lata 2009-2012, gdyż Sąd nie ma możliwości wyselekcjonowania z całej masy orzeczeń tych nas interesujących, rodzi się więc pytanie: jak 29 orzeczeń może być kompletną informacją?

    I z tym pani Prezes postanowiła rozprawić się tak (I TO JEST HIT):

    - w mojej ocenie zakres informacji żadnej we wniosku z dnia 17.XI.2014 roku wymagał znacznego zaangażowania pracowników, którzy musieli oderwać się od swoich bieżących obowiązków by wyszukać odpowiednie akta sprawy i sporządzić kserokopie żądanych dokumentów, dokonać ich anonimizacji.
    W latach 2009 -2012 w repertorium Co było zarejestrowanych co najmniej kilka tysięcy spraw. Wniosek o udzielenie informacji publicznej dotyczył cyt. "licytacji komorniczych z nieruchomości w latach 2009-2012" więc informacja publiczna została przygotowana pod tym kątem.


    Tak, tak - dobrze czytacie: pani Prezes Sądu przyznała, że można wyselekcjonować informacje. I co istotne, by się ratować I. Grabowska uciekła do pierwszego wniosku, tego z 4 maja 2014r., w którym wnosiliśmy o:
    - udostępnienie wszystkich akt spraw I Co, pod którymi sygn. w podanych latach były rozpatrywane przez SR w Żyrardowie skargi na czynność komornika sądowego - opis i oszacowanie nieruchomości
    - udostępnienie wszystkich spraw I Co, w których doszło do sprzedaży nieruchomości w podanych latach

    Tylko chyba bardzo nieudolnie, gdyż nigdzie nie napisaliśmy: licytacji komorniczych z nieruchomości w latach 2009-2012.

    Odsłona 9
    Na pytania:
    - dlaczego wśród przekazanych orzeczeń nie ma np. orzeczenia w sprawie I Co 6/06 wydanego
    w dniu 30 czerwca 2009r.?
    Dla informacji, postanowienie to było wydane przez SSR Sławomira Kuletę, a dotyczyło sprawy
    pana Mariusza J., który na działania komornika i Sądu wysyłał wiele skarg do centralnych
    organów państwa.
    Czy to orzeczenie zostało wykasowane z komputerów? Czy zostały usunięte akta sprawy
    I Co 6/06?

    Prezes Sądu tak odpowiedziała:

    - w sprawie I Co 6/06 nie zapadło merytoryczne rozstrzygnięcie i została ona zakreślona na podstawie & 128 zarządzenia Ministra Sprawiedliwości.

    Czyżby. Bo przede mną leży postanowienie wydane w sprawie I Co 6/06 w dniu 30 czerwca 2009r. dotyczące: stwierdzenia wygaśnięcia przybicia oraz o utracie rękojmi.
    Jest to postanowienie jak najbardziej merytoryczne.
    Skoro nasz wniosek obejmował udzielenie informacji co do wszystkich postanowień wydanych w latach 2009-2102, to postanowienie to winniśmy bezwzględnie otrzymać. A nie otrzymaliśmy, czemu?

    O sprawie I Co 6/06 poinformował nas czytelnik, który przysłał nam sporo dokumentów. Okazuje się, iż w jego sprawie egzekucyjnej z nieruchomości był podobny skład: biegły, komornik i sądy jak w przypadku opisanym w artykule "Zaborca sądowy, układ sędzi, biegłego i komornika – zwyczaj czy zmowa?".
    Czytelnik w swojej sprawie skierował wiele pism oraz wniosków. Poniżej kilka cytatów z jego pism:

    - sprawa dotyczy Prezes Sądu Rejonowego w Żyrardowie pani H. K., której zarzucam działanie, a raczej brak działania w stosunku do komornika sądowego W. N., a w szczególności swojego małżonka rzeczoznawcy majątkowego J. K.. Wielokrotnie interweniowałem do Izby Komorniczej w Warszawie i do Prezes Sądu Rejonowego w Żyrardowie o wszczęcie postępowań dyscyplinarnych - bez skutku. Najgorsze jest to, że każdego dnia przez tego samego rzeczoznawcę i komornika w sposób okrutny krzywdzeni są obywatele RP - w piśmie do sprawy Ds. 803/10 (sąd karny w Sierpcu)

    - wiceprezes Sądu Okręgowego w Płocku M.M. ponosi wszelką odpowiedzialność za poczynania Sądu Rejonowego w Żyrardowie od 2006r. Działając we wspólnym porozumieniu z Prezes Sądu Rejonowego w Żyrardowie, która razem z małżonkiem rzeczoznawcą majątkowym, ściśle współpracują w przekrętach z komornikiem, nadużywając władzy do swoich prywatnych celów, zapewniając swojemu małżonkowi oraz komornikowi całkowitą bezkarność - w piśmie do sprawy I Ds. 953/10 (sąd karny w Płocku)

    - w licznych pismach do: RPO, Prezydenta RP, CBA, Prokuratora Generalnego RP i innych - czytelnik wskazywał także "mechanizm przekrętów" oraz podał nazwiska osób, które najczęściej nabywały na licytacjach komorniczych nieruchomości.


    Podsumowanie
    Warte wyjaśnienia. Od kilku lat Prezesem Sądu w Żyrardowie jest Iwona Grabowska. Poprzednia Prezes, Henryka Kędziora (nie mogła być ponownie prezesem ze względu na kadencyjność) pracuje w SR w Żyrardowie w różnych wydziałach. Jej mąż jest nadal rzeczoznawcą majątkowym wykonującym operaty szacunkowe nieruchomości na potrzeby egzekucji z nieruchomości (również dla komorników działających przy SR w Żyrardowie). Wiceprezesem Sądu jest Dariusz Mikucki.
    Przewodniczącą Wydziału Cywilnego jest Ilona Mikucka. Wobec tej osoby mamy jedno w pełni udokumentowane orzeczenie, w którym sędzia ta "przyklepała" zaniżoną o kilkaset procent wycenę dokonaną przez J. Kędziorę. Działo się to w czasie, kiedy Prezesem Sądu była H. Kędziora.

    Artykuł pokazałem kilku znajomym prawnikom (zastrzegli anonimowość). Wszyscy byli zdziwieni postępowaniem obecnego Prezesa.
    - Tak nie postępuje osoba na takim stanowisku - to najłagodniejsze podsumowanie tego, co opisałem.
    - Prezes zrobiła sobie jaja, wyraźnie nie chcąc nic wam udostępnić - dodał inny.

    Nie wiem, czy takie postępowanie przystoi prezesowi sądu, czy nie. Nie mnie oceniać też, czy ktoś sobie "robi jaja" i dlaczego. Nie ulega wątpliwości jednak jedna kwestia: w maju minie rok, jak redaktor naczelny wystąpił o udzielenie redakcji informacji publicznej. Chcieliśmy sprawdzić, czy zasadne są przypuszczenia i zarzuty, że w Żyrardowie ustawiane były licytacje komornicze z nieruchomości. Jeśli otrzymalibyśmy dokumenty, bez problemu ustalilibyśmy wiele kwestii, np. kto nabywał nieruchomości na licytacjach. I, czy były to słupy czy nie.
    Na pytanie dlaczego nie otrzymaliśmy dokumentów - sugerować odpowiedzi nikomu nie będę.

    JW

    Artykuł dostępny na: http://www.miszmasztwojagazeta.pl/miszmasz-artykuly/sady/6240-prezes-sadu-robi-sobie-jaja

    Nie posiadasz uprawnień, aby odpowiedzieć.

    Poprzedni wątekPoprzedni wątek Następny wątekNastępny wątek